wtorek, 22 stycznia 2013

267. Too much...

Ja jednak nie lubię za długo mieć wolnego...
Po trzech dniach kompletnego nic nie robienia, dziś już dostaję na głowę. Miło poczytać książki, pooglądać filmy, czy posłuchać muzyki, ale co za dużo to nie zdrowo.
Dziś więc dzień kurki domowej :)
Pranie, prasowanie, gotowanie a nawet może pieczenie... To jeszcze zobaczę.
Myślę sobie, że wybiorę się jeszcze na zakupy..W tym roku nie byłam jeszcze na zimowych przecenach, aż wstyd :) A, że ja typową babą jestem i jak słyszę z różnych stron jakie to cuda można teraz w sklepach kupić za niewielkie pieniądze, to co - nie pójdę? No pewnie, że pójdę. I pewnie skończy się jak zawsze, czyli wkurzę się niemiłosiernie, bo nic mi się nie będzie podobało, a jak już się spodoba, to będzie jednak drogie, ale co tam. Chociaż sobie pochodzę w galerii. Czasu trochę zabije.
Dosyć siedzenia w domu!

19 komentarzy:

  1. i tak najlepsze rzeczy można złapać pod koniec :)
    powodzenia na łowach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może mi się coś trafi, choć plany zostały oczywiście zmodyfikowane... Pojadę jutro z rana :)

      Usuń
  2. To ja chyba jakaś dziwna jestem: nie cierpię zakupów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też średnio lubię tak naprawdę. Ale czasem... zwłaszcza, że nie pamiętam kiedy byłam ostatnio. To czemu się nie wybrać.

      Usuń
  3. wiesz jak masz tyle energii to wpadnij do mnie, bo ja zabrać się za porządki nie umiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie... :) Powiedz tylko gdzie i kiedy :)

      Usuń
  4. ja mam tak, że jak nie mam kasy i idę pooglądać to widzę wiele fajnych rzeczy "dla mnie". dwa dni później idę kupić... GUZIK! z pętelką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak jest. Ja też tak mam. Albo jak szukam czegoś konkretnego to nigdy tego nie ma, a jak już nie potrzebuję to nagle miliard takich rzeczy się znajduje. Dramat...

      Usuń
    2. Chyba wszystkie tak mamy :)

      Usuń
  5. Jak ja się wściekam, że mieszkam na zadooopiu i nie ma w pobliżu żadnych galerii i przecen ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego żałować, naprawdę :) Nic na tych przecenach nie ma. Tylko się człowiek wkurza... Nie dość, że oszczędzasz kasę to jeszcze nerwy :)

      Usuń
  6. łe to leć na te przeceny bo się opłaca jexzcze nie wszystko ejst tak kompletnie przebrane:D mi się udało kupic o połowę taniej kurtkę na która polowałam od połowy grudnia, świtna tunikę z wełny (jest taka ciepła i długa, ze dla mnie ejst sukienką) a teraz czaje się na buty ale zobaczymy co z tego wyjdzie...:D
    Polecam Stary Browar :D

    A co Ty byś chciałą robić w tym wolnym czasie, żeby się nie nudzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie nudzę. Ja mam wyrzuty sumienia, że nic nie robię konkretnego, a przecież bym mogła, bo mam dużo czasu i dużo rzeczy do zrobienia. I jeszcze mnie gryzie, że przepuszczam tyle czasu przez palce... Ale nie wszyscy muszą mieć dobrze w głowach poukładane ;)

      Usuń
  7. Przybywaj do Opola, pójdziemy sobie razem poszaleć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby to Opole było ciut bliżej, to chętnie... A tak...

      Usuń
  8. :) wspaniale!!! Udanych zakupów Ci życzę :) a i ja mam ostatnio ochotę na małe wypieki...
    A te zakupy to wczoraj? Co kupiłaś? :)



    P.S. Och, to mnie się udało i wszystko wyszło! Wszystko posprzątałam :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  9. mam dokładnie to samo, dwa trzy dni to max. potem zaczynam się nudzić i stresować. Im dłużej nic nie robię, tym ciężej zabrać się do pracy i do zrobienia czegokolwiek :)
    co do zakupów, ja właśnie czekam na wypłatę i też będę pędzić do sklepów i polować na przeceny, które tutaj są mega mega wielkie po świętach. zawsze możesz mnie odwiedzić i pójdziemy na wspólne zakupy :) buźka!

    OdpowiedzUsuń