piątek, 27 września 2013

336. Tu i teraz.

Spisałam sobie wszystko co mam do zrobienia dziś i w najbliższych dniach. Jako że ostatnie kilka dni przeleciały mi nie wiem gdzie i kiedy, teraz mam do nadrobienia mnóstwo zaległości. Tylko nie wiem, za co najpierw się zabrać. Po kolei. Krok za krokiem. Dam radę.
Od poniedziałku zaczynam w końcu ostatni rok studiów. Gdybym mogła cofnąć czas i zmienić kilka rzeczy dokładnie wiem co by to było. Niestety nie mogę, dlatego muszę męczyć się jeszcze na studiach. Wiem, że widać tak musiało być żebym czegoś się nauczyła, że widocznie musiałam dojrzeć żeby zrozumieć wiele rzeczy. Wszystko wiem. Co nie zmienia faktu, że jestem już za stara na studiowanie takie sobie dzienne. ;)
Wczoraj wybrałam się do miasta. Miałam kilka rzeczy do załatwienia i jak już je wszystkie ogarnęłam postanowiłam sobie pochodzić po sklepach. Musiałam przejść pieszo pół miasta z tego powodu, bo zamknęli w Poznaniu chyba najważniejsze skrzyżowanie jakie jest i teraz żaden tramwaj po mieście nie jeździ. Weszłam do sklepu z pierdołami indyjskimi. Jakieś tam bransoletki, kolczyki, chusty. Za mną grupa dziewczyn w wieku gimnazjalnym. Przewalały wszystkie rzeczy, które wpadły im w ręce i o każdym oczywiście miały opinie. Opinie były przeróżne. Nie zrozumiałam tylko jednej. Co oznacza, że coś jest epickie? :)
Może jestem już za stara nawet na zakupy w takich sklepach? :)
W mieście mnóstwo młodych, nowych ludzi. Zwiedzają, rozgryzają rozkłady jazdy tramwajów i autobusów. Planują drogi na uczelnię i z uczelni. Rozglądają się po barach. Rok akademicki się zbliża wielkimi krokami. A ja jakoś wcale nie tęsknię za tymi czasami.
Bo dla mnie liczy się tu i teraz. A moje tu i teraz jest dobrze.


18 komentarzy:

  1. Nie strasz mnie, które skrzyżowanie zamkneli?
    Mółisz o indyjskim na deptaku ? Tak, tam jest zawsze dużo ludzi i co z tym związane, zawsze dużo opini...chyba nigdy nie zdarza sie tam moment, keidy ludzi nie ma w środku wcale.

    Co Ty masz z tą starością? Ja znam ludzi, którzy mają 28 lat i studiują dziennie. To wszystko to ejst kwestia tego, na co i jak się czujesz. To już nie sa utarte schematy jak kiedyś, że studia kończy sie mając 23 lata...dzisiaj już nie ejst to regułą. Szczególnie dla tych, którzy żyją na własny rachunek.

    Dobrze, ze "tu i teraz" jest odpowiednie :) Ja walczę by moje tez było...jednak, żeby tak sie stało, chyba będę zmusozna zmienić prace :)

    A z tym, ze coś jest "epickie" to też nie wiem o co chodzi, więc masz do pary staruchę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Most Teatralny! Już jakiś czas temu tylko ja kompletnie zapomniałam o tym. Stąd moje zaskoczenie całą sytuacją :)
      Ja mam 27 więc dużej różnicy nie ma. Ja wiem, że to nie trzeba wg podręcznika że teraz to, a potem tamto. Ale źle się czuję z tymi swoimi studiami i tyle. Poza tym dla 23 latków jestem już stara :)
      Walcz o swoje tu i teraz. Warto!
      A co z tą Twoją pracą? Zadowolona byłaś w miarę przecież.

      Usuń
  2. podobno nic nie dzieję się przez przypadek

    epickie mi się kojarzy ze staroci owym czymś ale mogę się mylić ;-)

    a zapisać wszystko co należy zrobić to dobry plan i powoli odhaczać

    OdpowiedzUsuń
  3. Temat jakże aktualny i u mnie na tapecie... Przede mną ostatni rok studiów, dwa zupełnie inne kierunki, w jednym czuję się za stara, w drugim za młoda. Taki urok dziennych i zaocznych, ale ale dzięki jednym i drugim poznałam kilka niesamowitych osób:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie miałam takiego szczęścia. I chociaż owszem spotkałam mnóstwo ciekawych ludzi, tak chyba z nikim jak tylko studia skończymy nie będę utrzymywała kontaktu. A może ja za dużo od ludzi wymagam?

      Usuń
  4. Ja też od poniedziałku dzielnie walczyłam ze sporządzonym planem "do zrobienia". I wszystko szło gładziutko... piękniutko... milusio... aż do dzisiaj. Dzisiaj dopadł mnie leń śmierdzący. I z tego też powodu muszę robotę zabrać do domu na weekend. Ba! Nockę będę musiała zawalić, bo tylko wtedy moje dziecko śpi i nie przeszkadza mi w czymkolwiek. Ech. Co za leń ze mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leniom wszelakiego rodzaju mówimy zdecydowane NIE!!! :)

      Usuń
  5. Epickie to znaczy, że fajne. Tak mi się wydaje, ale powiem Ci, że coraz rzadziej wiem, o czym młodzież mówi ;), co świadczyć, by mogło, że na dzienne studiowanie też jestem za stara, ale oj nie nie, zamierzam właśnie tak studiować :), ale słyszałam, że mam grupę wiekowo równie starą :P, więc nie będzie źle, zresztą czym jest wiek skoro nie wiemy ile lat żyjemy? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. co ja bym dała za to żeby móc znowu mieć wybór zaraz po maturze co studiować! a tak 5 lat do d...y brrr ale cóż skończyć trzeba było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee... tak mówi każdy, kto w danej sytuacji nie jest. Ja na przykład chciałabym mieć pracę, dom i dzieci do wychowywania...

      Usuń
  7. Epickie? Hmmm, nie słyszałam. Może etniczne? To akurat rozumiem, ale że rzecz jest epicka.. Zagwozdka ;) Studia być może przypomnę sobie dopiero jak moi chłopcy na nie pójdą, czyli za co najmniej 14 lat. Będę już wtedy w wieku balzakowym LOL ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sprawdziłam na necie, że określenie "epickie" pochodzi od angielskiego słowa "epic" i znaczy właśnie po polsku tyle co "fajne, super, extra". Czyli gimnazjalistki zachwycały się gadżetami w sklepie indyjskim określając je tym słowem ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja czekam na obronę i cieszę się, że to już koniec... ;)

    OdpowiedzUsuń