sobota, 10 listopada 2012

237. Napisane wczoraj.

Jadę pociągiem czytając zaległy nr WO. Lubię tak rano jeździć. Pociągi są takie ciche, zaspane i trochę tajemnicze. Pasażerowie się dobudzają, przygotowują do pracy, czytają zaległe rzeczy i nikt nikomu w życie nie zagląda. Jeszcze jakby kawą częstowali to byłoby idealnie :) Ale ja zupełnie nie o tym chciałam.

Czytam felieton Agnieszki Graff pt. "Cierpienie Was uszlachetni." Polecam, jeśli ktoś ma ochotę. Mówi o pomyśle zmiany ustawy o legalnej aborcji w naszym państwie. Ten temat przewija się w moim otoczeniu ostatnio bardzo często. A to coś przeczytam, a to z kimś porozmawiam, a to znów gdzieś w radio coś usłyszę. I bulwersuje mnie to za każdym razem, chociaż niby po takim czasie można by się uodpornić. Ja nie umiem niestety.
Co w tym takiego złego żeby kobieta mogła zdecydować sama o swoim życiu i życiu swojego dziecka także? Kościół zabrania stosowania antykoncepcji, sprzeciwia się aborcji, a za dzieci nieuleczalnie chore będzie się modlił. Hmm...
Pomijając jednak stronę kościoła, bo przecież nie wszyscy są wierzący i uznają jego naukę, to prawo powinno regulować te sprawy również. Do tej pory osobiście byłam w miarę zadowolona z tego co proponowali nam politycy. Wiadomo, że idealnej opcji nie zaoferuje nikt. Ale to co się dzieje teraz?
Podpisuję się pod ironicznym trochę felietonem Pani Agnieszki obiema rękoma i nogami nawet.
A może można by coś zrobić?

11 komentarzy:

  1. Ja wiem, że są rożne przypadki, wypadki i sytuacje. Nikogo nie oceniam, nie osądzam, sama nie mogę wiedzieć, jak zachowałabym się w takiej, czy innej sytuacji. Ale jestem totalnie PRZECIW aborcji. Dziecko można przecież oddać do adopcji, zrzec się praw. Niekoniecznie od razu zabijać! Ono jest takie bezbronne przecież.. i samo się na ten świat nie pchało.
    Ale jak już napisałam - daleka jestem od osądów. Człowiek nigdy nie wie, jak zachowałby się w jakiejś sytuacji...

    OdpowiedzUsuń
  2. W pewnym stopniu zgadzam się z Zaślepioną. Nie jestem jednak totalnie przeciw aborcji. Nie wyobrażam sobie urodzić dziecka będącego "owocem" gwałtu. A i takie głosy dobiegają z Sejmu, że nawet osoba, kobieta, zgwałcona by nie miała mieć prawa do aborcji. Absurd.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja chyba wole się nad tym nie zastanawiać, bo nie ma dobrego rozwiązania w sprawie aborcji

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem za antykoncepcją, ale aborcja? w przypadku gwałtu, zagrożenia życiu matki, gdy dziecko miałoby być rośliną po narodzeniu lub jego życie polegałoby na ciągłym cierpieniu związanym z chorobą, tak. nie wszystko da się przewidzieć, ale jeśli ktoś nie jest gotowy na dziecko to trzeba się zabezpieczać a nie dokonywać aborcji. Nie jestem za "spiralami" żeby było jasne, które po prostu zgniatają zarodek.

    OdpowiedzUsuń
  5. to bardzo trudny temat...teraz nie wyobrażam sobie żeby czyjeś decyzje zmusiły mnie do urodzenia bardzo chorego dziecka lub dziecka poczętego przez gwałt ale ciężko wyrokować kiedy nie jest się w takiej decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Państwo nie jest od tego, żeby zmuszać swoich obywateli do czegokolwiek, co jest dla nich niewyobrażalnie ciężkie.
    A tym jest żądanie, aby każda kobieta zawsze rodziła dzieci, nawet te z gwałtu.
    Szkoda, że takiej troski, jak o poczęte dzieci, nie wykazują ani politycy, ani kościół, o te żywe dzieci i kobiety krzywdzone na co dzień we własnych domach.
    Punkt ciężkości powinien być położony na pomoc tym, które już żyją!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nikt nie będzie decydował o mojej macicy i kropka.
    Jedyna sytuacja w której nie akceptuję aborcji to sytuacja gdy jest wykorzystywana jako regularny środek antykoncepcyjny, bo to dla mnie bezmyślność, a braku umiejętności korzystania z mózgu nienawidzę. Jak ktoś po raz któryś tam, nie wiem 7 czy 10 poddaje się aborcji, to jak dla mnie należałoby taką delikwentkę po prostu wysterylizować. Będzie taniej.
    Nie przepadam za dyskusją na temat aborcji, gdyż z reguły jest to dyskusja z ludźmi, którzy na temat biologii mają tak blade pojęcie jak ja na temat fizyki kwantowej, choć wydaje im się, że zjedli wszystkie rozumy, bo przeczytali artykuł jakiegoś oszołoma i naoglądali się zdjęć w internecie, które z rzeczywistością absolutnie nie mają nic wspólnego. Tak jak te zdjęcia które krążyły jeszcze kilka lat temu - dzieci z pourywanymi rączkami, nóżkami czy czymś tam jeszcze. Wmawiali ludziom, że to są 2 czy 3-miesięczne płody po aborcji. Błagam, jakim laikiem trzeba być, żeby w to uwierzyć. Zarodek w 8 tygodniu przypomina krewetkę, a nie zminiaturyzowane niemowlę po urodzeniu jak sądzą niektórzy.
    Tak samo jak jest pełno mitów dotyczących antykoncepcji, co widać również w komentarzach tu. Spirala zgniatająca zarodek? "Spirale przyspieszają wędrówkę komórki jajowej przez jajowód. Jest ona przesuwana do macicy, zanim zostanie zapłodniona w jajowodzie. Ale wkładki domaciczne przede wszystkim utrudniają zadanie plemnikom. Wkładki z dodatkiem miedzi radykalnie zmniejszają ruchliwość plemników. W rezultacie nie mają one szansy dotrzeć do jajowodu i zapłodnić komórki jajowej. Spirale wyposażone w pojemniczek z hormonem również ograniczają aktywność plemników w jajowodach oraz w macicy. Uwalniający się z nich (stopniowo i w niewielkich ilościach) hormon dodatkowo zagęszcza śluz szyjki macicy, co jeszcze bardziej utrudnia plemnikom poruszanie się i dotarcie do komórki jajowej." Tak to działa. Nawet jeśli jakimś cudem doszłoby do zapłodnienia, to spirala zapobiega ewentualnemu zagnieżdżeniu się zarodka, a nie działa jak imadło na zarodki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  8. Zamiast odpowiadać na każdy komentarz z osobna napiszę co myślę tutaj. Z każdą z Was się w pewnym sensie zgadzam. Osobiście jestem przeciw aborcji. Zwłaszcza w przypadku jeśli jest traktowana jak środek antykoncepcji (jak powiedziała Co-Z-Tego), bo niestety tak się zdarza. Są jednak sytuacje, w których taka możliwość powinna istnieć - jak gwałt, zagrożenie życia matki czy dziecka, albo też nieuleczalna choroba. Każda kobieta powinna mieć wybór. To czy urodzi dziecko wiedząc o jego chorobie czy nie, powinno zależeć tylko i wyłącznie od niej, a nie być narzucane przez polityków czy księży. I błagam, niech przestaną na kursach przedmałżeńskich mówić, że obowiązkiem kobiety jest rodzenie dzieci, niezależnie od tego czy jest w stanie zapewnić mu godne warunki życia, albo czasem jakiekolwiek warunki życia. Adopcja... Oddanie dziecka do adopcji w ogóle przecież nie rozwiązuje problemu. To zwalenie go na kogoś innego. I że niby tym dzieciom jest lepiej? Popatrzmy dookoła siebie. Poczytajmy o domach dziecka. Te dzieci żyją, owszem. Ale jakie jest ich życie?
    Dyskusje na ten temat nie mają większego sensu - trzeba przyznać. Dzielimy się na zagorzałych zwolenników lub radykalnych przeciwników. Nie ma złotego środka w tej kwestii. Nigdy nie będzie. Ale ponieważ temat bulwersuje mnie bardzo postanowiłam go tutaj poruszyć. Nie znosze narzucania komuś własnego zdania. Odbierania wyborów. A to się dzieje w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciche pociągi? To jakimi tY pociągami jeździsz? Te polskie koleje, którymi ja jeździłam, były tak głośne, że czasem moje mp3 nie dawało rady :P
    A kawą, herbatą, sokiem albo wodą częstują w Express Inter City ale tam są znacznie droższe bilety...chyba, że kupujesz opcję tzw. last minute czyli kupujesz bilet minimalnie 30 minut przed odjazdem pociągu. Niestety ta opcja nie obejmuje wszystkich relacji, npo. tych z Poznania do Warszawy i odwrotnie nie...więc warto wcześniej zadzwonić na infop pkp. i się zapytac, czy opcja last minute na express inter city obowiązuje na relacji jaka Ciebie interesuje, wtedy bilet kosztuje koło 35 zł :D a komfort jazdy...nie do porównania, no i darmowy poczęstunek, ciepło, cicho...ach....:D

    A co do aborcji, to fakt, że to bardzo bulwersujący temat. Ja podpisuję sie również, chociaż oabwiam się, że to problemu nie załatwia i powinnismy stawiuac przede wszytskim na edukacje seksualną, która w polsce lezy...
    Oczywiście kwestia gwałtu to zupełnie inny temat i tutaj nie ma kwesti edukacji, z kobiety powinny miec prawo do aborcji bezsprzecznie.

    OdpowiedzUsuń