środa, 8 czerwca 2011

72.

Nareszcie pada!!!

9 komentarzy:

  1. A ja przez to, że w ostatnim wpisie Ikea napisała, że gdzie nie pójdzie, tam ja marudzę, nie mogę sobie grzecznie tego wpisu skomentować, bo znowu będzie marudzić, że ja rzekomo znowu marudzę.

    Z mojej strony to wszystko. Dziękuję. Pozdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też i jakoś się lżej zrobiło

    OdpowiedzUsuń
  3. -> Wussup? : a widzisz! A niby nie przejmujemy się zdaniem innych, jesteśmy indywidualistami i żyjemy jak chcemy, a tu nawet blogowy komentarz potrafi zmusić do zastanowienia się nad sobą. Na dodatek w sprawie deszczu.

    Oświadczam wszem i wobec: marudzić można do woli. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo jak dobrze. A u mnie chmury ciężkie wiszą już któryś dzień, ledwie coś kapło i tyle. Czekam nadal. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tam, oj tam. Ja chciałem tylko zrobić dobrze Ikei.

    A gdybym naprawdę miał się przejmować zdaniem innych, nie wychodziłbym nawet z własnego pokoju, bo już za jego progiem język mój jest rozwiązły :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też z utęsknieniem czekałam na deszcz. w Tym skwarze nie dało się już normalnie funkcjonować.

    D.
    unusual-woman.blog.pl

    OdpowiedzUsuń