wtorek, 18 lutego 2014

360. Olimpiada...

Miało być dziś zupełnie o czymś innym.
Ale dostałam link do tego filmu.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie byłam do końca świadoma, że tak to wszystko wyglądało.

10 komentarzy:

  1. Olimpiada to wielki koszt dla miasta ale jeszcze większy zysk. A, że to Rosja, to już mnie ni nie dziwi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki zysk rekompensuje straty tych ludzi?

      Usuń
  2. zawsze tak to wygląda, gdy nie liczy się jednostka, a ogół

    OdpowiedzUsuń
  3. koszmar, biedni ludzie...a to tylko 2 tygodnie Olimpiady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa tygodnie olimpiady, a dla nich czasem całe życie!

      Usuń
  4. Na tyle, na ile wolne media pozwoliły - wiedziałam.
    Nie zbojkotowałam jednak.
    Ogromna chęć pokibicowania "naszym" oraz całej światowej biathlonowej ekipie była silniejsza od wewnętrznego buntu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zbojkotowałam również, bo to że nie obejrzymy tego w tv już nic tym ludziom nie pomoże... Ale jestem przerażona sposobem działania świata.

      Usuń