wtorek, 16 października 2012

227. Przygoda z biblioteką.

Postanowiłam się w końcu zapisać do biblioteki. Zaczęłam wypożyczać książki. I na dodatek je czytać. Zajęcie w sam raz na długie jesienne wieczoru.
Pan Ibrahim i kwiaty koranu - przeczytane zaraz po wyjściu z biblioteki.
Teraz Coco Chanel - legenda i życie. Między jednym projektem, a drugim, między jednym kolokwium a drugim i między jedną rozmową o pracę, a drugą.



   

15 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za powodzenie!!! ...a Pana Ibrahima sama niedawno przeczytałam, też zaraz po przygarnięciu z biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki plus czekolada to taka mini apteczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dupa rośnie :) Więc ja chyba pominę czekoladę. Póki co :)

      Usuń
  3. ja wciąż z daleka od książek, jednak ciągnie mnie w inną stronę :) mocno trzymam kciuki za pracę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś wręcz pochłaniałam książki, jedną dziennie. Jak już zaczynałam czytać, to musiałam dokończyć. Teraz, niestety, czas mi na to nie pozwala.. Ale nadal lubię czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednej dziennie, to ja na pewno nie dam rady, ale tygodniowo to już lepiej :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Twojej listy w życiu nie dogonię, ale czytać będę. Zapomniałam już jakie to przyjemne :)

      Usuń
  6. Co tam nie dogonisz - jak się dobrze postarasz to może nawet i przegonisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabym chyba czytać cały dzień, całą noc i jeszcze w między czasie :) Kurde... żałuję, że tak bardzo to zaniedbałam.

      Usuń
  7. A to co to za biblioteka, że maja takie nowości?
    Trztymam kciuki za studia i za pracę :D Jak Cię zapraszają na rozmowy, to już duży sukces:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojewódzka biblioteka publiczna i centrum animacji kultury przy ulicy Prusa. To niedaleko rynku jeżyckiego. Czyli prawie pod nosem to mam :)
      A z rozmów niestety nic na razie nie wynika. Szkoda...

      Usuń
  8. książki to świetna rzecz ;)

    OdpowiedzUsuń