niedziela, 17 lutego 2013

278. Trains

W piątek rano jechałam do rodzinnego miasta żeby pozałatwiać kilka formalno-urzędowych spraw. Doszłam do wniosku, że z odpowiednim zaopatrzeniem, podróż pociągiem nie jest wcale taka zła. Kubek z gorącą herbatą, książka i muzyka i okazuje się, że nawet nasze PKP ma swoje dobre strony  :)

26 komentarzy:

  1. No pewnie... też lubiłam jeździć pociągami, jeszcze z biletem studenckim to w ogóle :) Teraz jednak pozostał Polski Bus i samochód... :D
    Fakt, najważniejsze, by jakoś urozmaicić sobie podróż, wtedy może stać się przyjemna... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... bilet studencki. No to były czasy :) Choć ja zniżkę straciłam stosunkowo niedawno, to nadal odczuwam w kieszeni jej brak i to bardzo mocno. A powinnam się przyzwyczaić przecież.

      Usuń
  2. Jak nie ma spóźnienia (żę marzniesz na dworcu i czekasz), jest ogrzewany, masz miejsce siedzące, trafisz na normlanych ludzi w przedziale (pusty to luksus, przynajmniej na tych trasach na których ja jeździłam), a do tego nie ma w nim pluskiew to fakltycznie, można powiedzieć, że podróżowanie polskim PKP nie ejst takie złe...
    Miłej niedzieli:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się zdarza raz na ruski rok taka podróż. Ale można :) W moim przypadku było prawie tak właśnie. Ludzi bardzo mało, miejsce siedzące było, pluskiew brak, ale może to z powodu braku ogrzewania - wymroziło cholery :)

      Usuń
  3. Ja z książką, mp3 i dobrym jedzonkiem też lubię pociągiem jeździć. A jeszcze jak nie ma tłumów to już w ogóle ;) Choć teraz częściej Polski Bus wygrywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak właśnie zrobiłam. Książka, mp3... Nawet było miło :)

      Usuń
  4. A ja choć PKP czasem doprowadza mnie do białej goraczki bardzo lubie jazde pociagiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałaś chyba powiedzieć, że czasem nie doprowadza do białej gorączki :)

      Usuń
  5. :) ja lubiłam jeździć pociągiem dopóki nie wyłączyli mojego przystanku z trasy... teraz to nawet wiadro herbaty z prądem by mi nie pomogło... ;p ale bywało miło... :) także rozumiem Cię doskonale!


    P.S. Aż zachciało mi się pomalować paznokcie... :) dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... trochę średnio jeździć pociągiem, jak nie ma się gdzie wysiąść :)

      Usuń
  6. Nigdy nie potrafiłem słuchać muzyki w słuchawkach. Dla mnie trochę za blisko i zbyt płytko. Trafia do środka, ale już nie otocza. Słabo się słucha i nawet też nie brzmi. Dobre głośniki też nie rozwiązują "problemu". Muzycznie - chyba jestem baaardzo wybredny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, kto to zawitał znów w moje skromne progi :)
      Muzycznie wybredny... mam nadzieję, że jesteś świadom, że nie tylko muzycznie :) Ja lubię... Może to też od muzyki zależy jak się jej słucha.

      Usuń
    2. Jestem świadom, jestem, przecież nie ot tak sobie zaniedbałem blogi. Nad swoim tak dzielnie, wytrwale i skrupulatnie pracuję, że wszystko inne poszło w odstawkę. A jak już zacząłem jedno, to się mi porozłaziły prace na inne strony - harmonia i porządek muszą być!

      Usuń
    3. No i co w końcu? Jakiś efekt końcowy jest już? Czy jak...

      Usuń
    4. Wkrótce... :] Dochodzę leniwie i baaardzo po-wo-li.

      Usuń
  7. Mnie ostatnio PKP zadziwiło - dostępem do internetu! Nie sądziłam, że doczekam takich czasów! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! nie wierzę!:)Może kiedyś i ja spotkam się z takim luksusem:) A co to za pociąg??

      Usuń
    2. To musiało być jakieś euro coś tam albo inter coś tam albo jeszcze jakieś inne cudo. I jeszcze się założe, że nie u nas :)

      Usuń
    3. Właśnie, że nie! I cały w tym szok! Najzwyklejszy pociąg z Warszawy do Poznania! Żaden nawet euro, czy intercity! Serio, serio!

      Usuń
    4. No, to jest zaskakujące :)

      Usuń
  8. Ja PKP jechałam tylko ... 4 razy w życiu! Ale nie mam złych doświadczeń :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 razy w życiu? No ... Żałuj, żałuj :)

      Usuń
  9. Pisałam komentarz i gdzieś mi go wcięło więc piszę raz jeszcze:) Bardzo lubię jeździć pociągiem. Nie mam zastrzeżeń do tego rodzaju środka komunikacji. Jedynie toalety w pociągach wymagają poprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toalety... I tak podziwiam, że odważyłaś te miejsca nazwać toaletą :) Straszne to jest. W najdłuższej nawet podróży staram się z nich nie korzystać. Choć kiedyś spędziłam w niej całą drogę z Zakopanego do Poznania. Dramat...

      Usuń
  10. wystarczy stworzyć sobie klimat.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak... Ale jednak chyba nie do końca tylko to wystarczy.

      Usuń