wtorek, 10 kwietnia 2012

165. Czy jest w tym jakiś sens?

Przeczytałam gdzieś, że blog powinien mieć określoną tematykę. Książki, filmy, filozofia, muzyka, moda, kulinaria itd. Że dopiero wtedy ma jakiś sens taka pisanina. Przyjrzałam się swojemu blogowi pod tym kątem i załamałam ręce. Bo mój blog jest kompletnie o niczym. Taka tam przypadkowa pisanina. Ani to składne, ani ładne, mądre też raczej niekoniecznie.
Ale mi daje dużo. Jakaś to chyba forma autoterapii jest. Często wyrzucam z siebie to czego nie chcę wyrzucić przed nikim. Albo się żalę i marudzę, bo tu nikt mnie za to nie opieprzy i się nie wkurzy. A nawet jeśli, to gdzieś tam daleko, po drugiej stronie ekranu - to się nie liczy. I nie wiem, czy dla kogoś jeszcze, ale dla mnie sens to ma. I to najważniejsze.
A dziś poświąteczna degrengolada. Choć wziąć się za robotę powinnam. Jutro egzamin, mieszkanie do znalezienia mam, uszyć bym w końcu chciała coś konkretnego. W ogóle działać chciałabym zacząć, a nie wciąż gadać tylko.
Działam więc!

14 komentarzy:

  1. Devinette. Mój blog też jest o niczym. Albo o wszystkim. Jak kto woli. I takim go lubię i tak samo jak Ty uważam go za niezbędny w moim żywocie. Blog ma być taki, jakim Ty go stworzysz, a nie takim, jak go ktoś tam sobie definiuje. Wolność Tomku w swoim domku (blogu) i hip hip hura :).

    Tak więc pisz. I działaj ;). Trzymam kciuki za egzamin!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm...ważne, żeby to działanie miało sens dla Ciebie a nie jakiegoś pismaka-znawcy od blogów, dla niego sensu nie ma, a dla Ciebie ma, to mocno subiektywne i jak tym pisaniem nikomu krzywdy nie robisz, to się kompletnie nie przejmuj takimi słowami.
    A forma autoterapii to jest i to całkiem dobra :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Autoterapia jest to dobra. Nie wiem w zasadzie dlaczego. Na dodatek mi pozwoliła poznać wiele ciekawych ludzi, których brakuje w moim środowisku.

      Usuń
  3. Biorąc pod uwage to co napisałaś mój blog też jest taki nijaki bo o wszystkim czyli o niczym konkretnym :) Ale dokładnie tak samo jak Tobie daje mi wiele i w tych trudnych momentach życiowych jest moją podporą i mogę wszystko tam napisać tak jak mówisz w zasadzie bezkarnie i to jest najlepsza idea blogowania a nie ograniczanie się do wąskotorowych tematów. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i racja. Ja sama nie wiem...

      Usuń
  4. Bloga zaczęłam pisać niemal 10 lat temu. Wtedy blog posiadał ktoś, komu znudziło się prowadzenie pamiętnika w formie papierowej. Albo nie miał gdzie go schować przed ciekawskimi członkami rodziny.

    Twoja notka uświadomiła mi, że w ciągu tych dziesięciu lat cel prowadzenie bloga bardzo się zmienił. Ten oficjalny cel. Jak dla mnie - narzucony przez otoczenie. Bo teraz "nie wolno" pisać o niczym. Teraz trzeba na każdym kroku pokazać, że ma się coś wyjątkowego do powiedzenia, coś unikalnego.

    Rzecz w tym, że... to właśnie te notki o życiu (zwyczajnym, ale własnym) są najbardziej wyjątkowe. Bo są prawdziwe. Niewymuszone przez aktualne "trendy".

    Pozdrawiam!

    P.S.
    Cieszę się, że znalazłam Twój blog w linkach innego znajomego mi bloga. I z racji tej "wyjątkowej zwyczajności" mam ochotę to miejsce odwiedzać częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo zyskując nowego Czytelnika :) Bardzo chciałabym zaglądnąć do Ciebie, ale to blog chyba dla wybrańców tylko. Jeśli mogę prosić, to będę wdzięczna za hasło :) Na maila może?

      Usuń
    2. Żyrafa z Żyrafiątkiem10 kwietnia 2012 15:46

      :-) Poszło na mail wskazany tutaj na blogu.

      Usuń
  5. A to istnieją jakieś przepisy, co do tego jak mam się zachowywać, jak myśleć, bo inaczej to nie ma po co żyć? Hehehe... Przecież blogi są dla ludzi, a nie na odwrót!

    Pisz co ci ślina na jęz... klawiaturę przyniesie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed ślinieniem klawiatury się powstrzymam ale masz rację. Pisać będę na co mam ochotę i już... :)

      Usuń
  6. Witaj w klubie :)

    grafomanka

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecież Ty masz określoną tematykę, jest nią Devinette, jeszcze do tego nie doszłaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ma to sens :) blogi monotematyczne mnie nudzą

    OdpowiedzUsuń